Once - czyli o musicalu po raz pierwszy

środa, 19 wrzesień 2018

Strefa to pewnie jedno z ostatnich miejsc, w których spodziewać można się wrażeń po najnowszym musicalu, który trafił na deski Teatru Muzycznego Roma. A w związku z tym, że życie pełne jest niespodzianek… zacznijmy od początku. Rok 2008. Jak większość obrazów, które wprowadza do polskich kin Gutek Film, Once nie był filmem głównego nurtu. Irlandzka produkcja w reżyserii Johna Carney’a z przepiękną muzyką, którą stworzyli Glen Hansard i Markéta Irglová. Oni też zagrali główne role – irlandzkiego ulicznego grajka i czeskiej imigrantki, samotnych w Dublinie, których na chwilę połączyła muzyka i odkurzacz. W roku 2008 piosenka z filmu Falling Slowly otrzymuje Oskara za najlepszą oryginalną piosenkę. Soundtrack „Once” nominowany zostaje też do Grammy Awards 2008 i jest najlepiej sprzedającym się albumem muzycznym w Irlandii. W 2012 roku „Once” trafia na Broadway (libretto Enda Walsh), a po nim na kolejne sceny teatralne. Musical nominowany zostaje do najważniejszych nagród i wygrywa w wielu kategoriach: Tony Award, Drama Desk Award i Grammy Award.

Od 12 maja 2018 roku kameralna scena największego teatru muzycznego w stolicy zamienia się w stolicę Irlandii, gdzie spotykają się bezimienni irlandzki Facet i czeska Dziewczyna. Przez ponad dwie godziny towarzyszymy im, gdy odwiedzają ważne dla siebie miejsca i spotykają najważniejsze dla siebie osoby. Oprócz codziennego życia, dzielą się ze sobą tym, co mają najbardziej intymnego, swoimi piosenkami. Niełatwego zadania przetłumaczenia wielokrotnie nagradzanych w oryginale piosenek podjął się Michał Wojnarowski. Oskarowe „Falling Slowly” to po polsku „Krok za krokiem”.

Główne role Dziewczyny i Faceta grają zamiennie: Marta Masza Wągrocka i Monika Rygasiewicz oraz Adam Krylik i Mariusz Totoszko. Świetnie śpiewający i świetnie współbrzmiący. Grający na instrumentach. Każda z par nadaje swoim postaciom nieco inny charakter. Oprócz dwójki głównych bohaterów na niewielkiej scenie znajduje się dziesięć postaci, które jednocześnie są orkiestrą, muzykami, chórem, tancerzami i aktorami. Wojciech Kępczyński wyłuskał do swojego musicalu właśnie takie osoby, aktorów i multiinstrumentalistów którzy grają na gitarach, skrzypcach, perkusji, akordeonie, pianinie i wiolonczeli. Każdy z nich ma rolę do odegrania w spektaklu, każdy też śpiewa i tańczy do folkowej irlandzkiej muzyki. Na mnie zrobiło to ogromne wrażenie. Moją wielką radością było również zobaczenie w jednej z ról wśród tej utalentowanej grupki Kamila Owczarka, o którym od roku 2015 wielokrotnie wspominałam w różnych pokonkursowych relacjach. Kamil ze swoją wiolonczelą pojawia się tu jako Andrej, jeden ze współlokatorów Dziewczyny. Grana przez niego postać jest zwariowana, chyba trochę tak jak grający ją młody, wybitnie utalentowany i podejmujący wielkie wyzwania chłopak.
Równie barwna jest postać Rezy, którą grają Marta Zalewska i Aleksandra Świdzińska. Widziałam na scenie obie dziewczyny w akcji i są genialnymi energetycznymi wokalistkami i skrzypaczkami. Gdy poszpera się trochę w sieci to Marta Zalewska wydaje się być też trochę z naszej „strefowej bajki”. Michał Chwała jako Svec i Wojciech Czerwiński jako Billy zjednują sympatię publiczności i chyba trochę mogą przestraszyć bardziej wrażliwych widzów, jednak prowokują uśmiech i sprawiają, że ta niewesoła historia ma kilka przekomicznych momentów. Oczywiście największe brawa dostaje przeurocza kilkuletnia blondyneczka grająca córeczkę Dziewczyny. Ivonka (w tej roli zamiennie cztery dziewczynki: Pola Giejbatow, Maria Janiszewska, Marta Perzyna i Julia Podgórska) pojawia się na scenie kilka razy, co prawda nie ma swoich kwestii, ale dzielnie śpiewa energetyczne „Hej, Pada, Pada” oraz finałowe „Krok za krokiem”.

Jak na musical przystało, z teatru wraca się do domu nucąc piosenki. Tak jak napisano już w wielu recenzjach „Once” to zachwycający spektakl. Każdego zachwycić w nim może coś innego i dla każdego będzie o czymś innym. Mnie porwał w nim wybitnie zdolny zespół ludzi, którzy stworzyli genialnie brzmiącą całość, bardzo przyjemną dla oka i ucha. I że w tym zespole byli ludzie, których twórczość już poznałam i inni, których dopiero mogę „googlować”. To spektakl żonglujący emocjami i nastrojami. Opowiadający o wyborach, o tym jak wszelkie decyzje, które podejmujemy, często pod wpływem emocji, mają czasami trudne do przewidzenia konsekwencje.

Barbara Radziszewska

Artykuł powstał dzięki pasji i zaangażowaniu autorek serwisu strefapiosenki.pl Nikt nie dostał za niego honorarium. Jeśli tekst przypadł Ci do gustu - odwiedź też nasz sklepik: sklep.strefapiosenki.pl

Może zechcesz wesprzeć artystów, o których piszemy i nasz serwis wybierając coś z jego oferty. Dzięki Twojemu zamówieniu będą mogły powstawać kolejne teksty.

 

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
4
9
12
18
22
23
30
31

Nadchodzące wydarzenia

Teat Kwadrat - Warszawa, ul. Marszałkowska 138
Schronisko Turystyczne PTTK Harcówka - Wałbrzych, Park Sobieskiego 1
Keja Pub - Łódź, ul. Kopernika 46
Nowohuckie Centrum Kultury - Kraków, al. Jana Pawła II 232
Prom Kultury Saska Kępa - Warszawa, ul. Brukselska 23

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2018
Projekt i wykonanie CFTB.PL