Wirus w Wolnym Przedziale - pisze Waldemar Chyliński

niedziela, 31 lipiec 2011
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Waldemar Chyliński:

Gdy jest się młodym i chce się po swojemu urządzać świat, to piosenka, szczególnie ta z niebanalnym tekstem, staje się ku temu najlepszym, bo nie agresywnym, a dość skutecznym sposobem. Taka piosenka jest formą głoszenia światu prawdy o nim samym i o tym, jaki być powinien. Bywa znakomitym wyrazicielem uczuć radosnych, ale jest też lekarstwem na frustrację i przygnębienie. Pomaga wpędzić się w wątpliwości i czarną rozpacz, ale odpowiednio dawkowana, łatwo przyczynia się do poprawy humoru. Jest sympatyczną, elegancką i harmonijną formą komunikowania się ze światem za pomocą skojarzeń i refleksji. Choć czasem bywa zgryźliwa i prześmiewcza, nigdy nie jest chamska.
Piosenka z treścią jest jak wirus, którym się człowiek zaraża w młodym wieku i do starości ma z nim dość przyjemny problem. Ta nieuleczalna choroba trwa niezależnie od tego, czym się człowiek w kolejnych etapach swojego życia zajmuje. Bywa, że wirus piosenki wierci się w organizmie nieustannie przez całe życie, ale bywa, że uśpiony budzi się nagle po latach i z twórczą gorączką domaga się uwagi.
 
Dawno, dawno temu..., bo w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, na gdańskiej Bazunie, czyli studenckim przeglądzie piosenki turystycznej, pojawiło się sympatyczne rodzeństwo - Ania i Zbyszek Szukalscy. Oboje piękni, młodzi i wszechstronnie wykształceni, bo prócz normalnych szkół ukończyli też szkoły muzyczne. Wspierani przez Marka Prusakowskiego - szefa kabaretu medyków Jelita, Szukalscy szybko wzbudzili w braci studenckiej dobre uczucia, za co sowicie zostali nagrodzeni. Do Ani – miss foto studenckich festiwali lat siedemdziesiątych, wzdychało wielu, z piszącym te słowa na czele. Potem słuch o rodzeństwie zaginął. Ania i Zbyszek rozpłynęli się w codzienności, którą co rano pod drzwiami przyszłości stawił im czas. Mijały lata i dekady, aż tu nagle...

Zbyszek swą wizytę w moim domu zapowiedział telefonicznie. Przyjechawszy, bez ogródek wypalił – Poznałem kilkoro zdolnych, młodych i fajnych ludzi, którzy świetnie grają i śpiewają. Chciałbym sobie z nim trochę pomuzykować. Mamy kilka starych piosenek, które kiedyś napisałeś dla mnie, ale potrzeba mi czegoś nowego...
Jak nie pomóc rozgorączkowanemu przyjacielowi, którego wirus piosenki, po latach uśpienia zaatakował? Poszperałem w szufladach, podumałem, coś napisałem i wysłałem Zbyszkowi kilka tekstów.
Nie ukrywam, że wysyłałem je bez większej wiary w powodzenie kuracji. A jednak po niedługim czasie dowiedziałem się, że Zbyszek wraz ze swoimi przyjaciółmi, jako zespół Wolny Przedział zdobył główne laury na Festiwalu Piosenki Innej w Lubawie.
Domyślam się, że nazwa Wolny Przedział nie ma być tylko wyróżnieniem, ale jest też zaproszeniem do muzycznej podróży. Wszak w repertuarze zespołu można odnaleźć wiele muzycznych wątków i śladów z różnych świata stron i różnych czasów.

Po roku od założenia Wolny Przedział zmienił nieco skład. Sympatyczną wokalistkę Dominikę Franiak zastąpiły dwie, równie utalentowane dziewczyny, a do grona muzyków dołączył kontrabasista. Minęło kilka miesięcy prób, odbyło się kilka występów i Wolny Przedział kończy właśnie nagrania na swoją pierwszą płytę. W sierpniu mają zakończyć się również zdjęcia do pierwszego programu telewizyjnego zespołu i pierwszego teledysku. Jeden z poważnych producentów filmowych zaproponował Wolnemu Przedziałowi współpracę muzyczną przy realizacji filmu fabularnego. Trwają gorączkowe narady, rozmowy, konsultacje i przygotowania.
Co z tego wszystkiego wyniknie i jak długo Wolny Przedział będzie jechał wolny, czas pokaże.

Prócz Zbyszka Szukalskiego, kompozytora, gitarzysty i dobrego ducha całości, w zespole grają także:
- Robert Słucki, gitarzysta, który umiejętność gry na gitarze rozwijał w Polsce i w Hiszpanii, współpracując tam z wieloma muzykami grającymi Flamenco, a szczególnie z gitarzystą Pedro Blanco. Od zawsze mieszkaniec świata, a od niedawna także Gdyni.
- Jarosław Stokowski, kontrabasista oraz basista, absolwent Szkoły Muzycznej w Płocku, aktualnie student III roku Akademii Muzycznej w Gdańsku w klasie kontrabasu.
Śpiewają dwie urocze dziewczyny:
- Ania Judycka, o której wszystko można powiedzieć, tylko nie to, że brak jej charakteru i głosu - także charakternego. Z sukcesem uczestniczyła w programie "Idol" oraz "Bitwa na głosy", gdzie w gdyńskiej drużynie Maćka Miecznikowskiego dała się poznać jako indywidualność estradowa.
- Arleta Rusiecka, dziewczyna o ciepłym, aksamitnym głosie ukończyła Akademię Pomorską na wydziale Edukacji Artystycznej w zakresie sztuki muzycznej. Studiowała też wokal na Akademii Muzycznej w Gdańsku, na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. W Trójmieście, mimo młodego wieku, jest coraz bardziej rozpoznawalną wokalistką, na której koncerty przychodzi coraz liczniejsza grupa fanów jej talentu.

Trudno być antybiotykiem i wirusem jednocześnie. W jakiejś części biorę udział w podróży Wolnym Przedziałem, więc niezręcznie mi oceniać krytycznie poczynania zespołu. Na mój nos, zespół ma spory zapał, niezłe chęci, przyzwoite plany i znakomity potencjał. Sądzę, że członkom zespołu należy dzisiaj życzyć jak najdłuższego nie powracania do "zdrowia". Niech się w Wolnym Przedziale ludzie zarażają muzyką ile wlezie. Niech wszyscy uczuleni na piosenkę, słuchając Arlety i Ani cieszą się objawami tej przyjemnej, muzycznej choroby.

Na zakończenie jeszcze mały problem. Ktoś powiedział, że Wolny Przedział to niezbyt trafiona nazwa dla tego zespołu. Od jakiegoś czasu wszyscy w zespole nad tym dumają i... nic.
W najbliższym czasie dołączyć ma do zespołu perkusista, zwiększy się też grono autorów i kompozytorów. Już w tej chwili nowe kompozycje pisze Wojtek Staroniewicz – świetny kompozytor i znany saksofonista. Przymierza się do nowych piosenek także Leszek Szczechula, który kiedyś napisał na moją płytę "Słowa..." dwa udane utwory. W związku z powyższym Zbyszek zastanawia się, czy przy tej okazji nie zmienić nazwy. Ale, na jaką?
Może ktoś z czytelników Strefy Piosenki, posłuchawszy dwóch, ostatnich, jakże odmiennych energetycznie, nowych nagrań zespołu coś podpowie?
 
Waldemar Chyliński - specjalnie dla Strefy Piosenki.
Nadesłano 29 lipca 2011r.
 
Zdjęcie ze strony wolnyprzedzial.com.pl
 

Nadchodzące wydarzenia


Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2018
Projekt i wykonanie CFTB.PL