Pozytywne zadziwienia - III Festiwal Piosenki Innej

poniedziałek, 16 sierpień 2010
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Barbara Radziszewska:

W 2008 roku Piotr Szauer zasłużył na moje uznanie. Było to dwa lata i dwie edycje Festiwalu Piosenki Innej temu. Zaimponowało mi wtedy zaangażowanie, z jakim podszedł do nagłośnienia medialnego Festiwalu organizowanego w tak niewielkiej miejscowości jak Lubawa. Wtedy, na informacje zapowiadające Festiwal, natrafiałam w różnych miejscach w internecie, i miałam świadomość tego, że ciężko znaleźć organizatora, patronów medialnych i sponsorów, dla idei, którą ma się wyłącznie w głowie. Siła z jaką młody człowiek forsował wymyślony przez siebie Festiwal, składający się "innych" piosenek, nie pozwoliła mi na zadawanie żadnych pytań w tym zakresie, nawet sobie. Po prostu trzymałam kciuki. II Festiwal Piosenki Innej zadziwiająco szybko wpisał się w kalendarium letnich imprez, natomiast III Festiwal Piosenki Innej miałam okazję zobaczyć.
 
Moje wyobrażenie (z poprzednich lat) charyzmatycznego i pełnego siły przebicia dyrektora artystycznego Festiwalu, rozpłynęły się już pierwszego dnia podczas koncertu konkursowego. Zobaczyłam na scenie i poza nią skromnego, zagubionego i trochę zamkniętego w sobie chłopaka, którego funkcja organizatora chyba odrobinę przerasta.

W ciągu dwóch pierwszych dni Festiwalu odbyły się przesłuchania, w których 12 uczestników oceniało jury w składzie (alfabetycznie): Dominika Barabas, Teresa Drozda, Tomasz Gul, Tomasz Salej i Piotr Szauer – w roli "łącznika". Poziom zaprezentowanych przez uczestników półgodzinnych recitali konkursowych był bardzo różny. Przeważała wersja najbardziej klasyczna - chłopak z gitarą, do tekstów głównie własnych: Paweł Borzeński, Seweryn Jakubiec, Tomasz K. Lewandowski, Tomasz Drachal, Remigiusz Szuman i Antoni Gustowski. Przedstawicielką płci pięknej z gitarą była Iwona Stępnowska-Chudek. Kobiety śpiewające z akompaniatorem reprezentowały: Aleksandra Kubicka i Bogumiła Kucharczyk-Włodarek. Wystąpiły też dwa zespoły: "O Niebo Lepiej" (z mocnym brzmieniem) oraz "Wolny Przedział" (gitarowo-śpiewany), a Rafał Kowalewski dał recital akompaniując sobie na pianinie. Trudno znaleźć jednolite kryterium, które pozwoliłoby porównać tak wiele artystycznych wykonań, ale jedno jest pewne: pół godziny to wystarczająco dużo czasu, aby stwierdzić, czy chcę kogoś, kogo słyszę pierwszy raz, słuchać dalej, czy lekko znudzona spoglądam na zegarek lub przez okno. To bardzo radykalne i subiektywne, ale przecież jedyne kryterium, któremu podlegają i artyści początkujący i ci, którzy mają już za sobą doświadczenia i sukcesy.

Zdjęcia wszystkich uczestników konkursów prezentujemy w Galerii, jednak oświetlenie sceny było zdecydowanie słabym punktem Festiwalu. Świetlówki bez oprawek dawały zbyt mocną poświatę, szczególnie uciążliwą podczas robienia zdjęć i śledzenia koncertu wieczornego (po prostu raziły w oczy). Jednocześnie była to jedna z najjaśniejszych scen, jakie widziałam (oprócz tych, na których koncerty rejestrowane są dla telewizji). Półgodzinne recitale oddzielone od siebie zostały kwadransami przerwy, które wydłużały niepotrzebnie stres wykonawców i czas trwania samych koncertów.
Festiwal nie pozycjonuje laureatów, równorzędnie zostali nimi: Remigiusz Szuman z Młociny, zespół o mocnym brzmieniu "O Niebo Lepiej" ze Szczecina (w składzie: Martyna Zając – śpiew, Maciej Marcinkowski – sax, Ireneusz Leciejewski – gitara, Łukasz Szczepaniec – bas, Tomasz Wolak – perkusja) oraz Bogumiła Kucharczyk-Włodarek. Z tego grona właśnie Pani Bogumiła, emerytowana nauczycielka fizyki, zasługuje na więcej uwagi ponieważ napisane przez siebie piosenki śpiewa szczerze i potrafi prawdziwie wzruszyć.
Laureatami III Festiwalu Piosenki Innej, którzy zaśpiewają w konkursie 46. Studenckiego Festiwalu Piosenki są: zespół "Wolny Przedział" z Kosakowa (w składzie: Dominika Franiak – śpiew, Zbigniew Szukalski – gitara, Robert Słucki – gitara) oraz Antoni Gustowski. Zespół "Wolny Przedział" zaśpiewał w konkursie pierwszego dnia Festiwalu i dość jasne było dla mnie, że powinien pojechać do Krakowa. Zawsze cieszę się, gdy słyszę ze sceny ten klasyczny, prosty i bardzo niedzisiejszy sposób śpiewania poezji: z gitarami, do dobrych tekstów (w repertuarze m.in. piosenki Waldemara Chylińskiego), bez zbędnych udziwnień. Lubię też patrzeć na scenę, gdy widać, że śpiewanie i bycie ze sobą jest szczerą radością zespołu. Antek Gustowski... wcale nie zagrał na gitarze szczególnie dobrze, nie zaśpiewał rewelacyjnie, ale jego recital konkursowy przebił chyba wszystko, co zdarzyło się na scenie MOK w bieżącym roku. Przede wszystkim niesamowite są teksty, które pisze i to, że śpiewa je absolutnie świadomie i prawdziwie. Teksty tego młodego chłopaka zabrzmiałyby dobrze, w ustach największych śpiewających aktorów i bardów. Fascynująca jest też energia, z którą śpiewa. Z  przyjemnością i ciekawością wysłucham go podczas konkursu w Krakowie.

Koncerty konkursowe trwały popołudniami, a wieczorami... pierwszego wieczoru na placu za Centrum Dziedzictwa Kulturowego Ziemi Lubawskiej, na scenie otoczonej zielonością, wystąpili Mateusz Rulski-Bożek oraz zespół Słodki Całus od Buby. Występ Mateusza był dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Właściwie zaskakujące jest to, że można zaśpiewać na scenie tak, by nie zostać szczególnie zapamiętanym (jak na konkursie 44. SFP w Krakowie), a po dwóch latach dać tak niesamowity koncert, jak ten w Lubawie. I myślę, czy to kwestia właściwego dotlenienia na plenerowym koncercie, czy raczej doświadczenia i dojrzałości artysty.
Słodki Całus od Buby śpiewał i grał swoje największe przeboje z turystycznie brzmiącą gitarą, a na ciemnym wieczornym niebie błyskały pioruny nadchodzącej burzy. W powietrzu czuć już było wilgoć ulewy, wiatrem niosły się grzmoty, a zespół odliczał piosenkami: jeszcze jedna i kolejna... żeby zdążyć przed burzą. I piękne było to, że zanim spadła ściana deszczu, dźwięki gitar, słowa piosenek i energia zespołu trzymały ludzi na drewnianych ławeczkach, jak gdyby niebezpieczeństwo przemoknięcia do suchej nitki było niczym w porównaniu ze słyszaną muzyką.  
Drugiego dnia wieczorny koncert, żeby nie ryzykować spotkania z żywiołem (zresztą słusznie, bo lało jak z cebra), odbył się w sali Miejskiego Ośrodka Kultury. Piotr Szauer ogłosił werdykt jury, a następnie na scenie wystąpiła dwójka tegorocznych jurorów ze swoimi recitalami: Dominika Barabas oraz Tomasz Salej i Grupa "Tak".
I znów kolejne zaskoczenia... Dominika Barabas, po kilku latach odnoszenia sukcesów na festiwalowych scenach, nadal na scenie jest naturalna, tak jak wtedy, gdy widziałam ją pierwszy raz w Parku Sowińskiego w Warszawie. Lub, jeśli to jest możliwe, bardziej naturalna niż wtedy, a napisane przez nią nowe piosenki... coraz lepsze tekstowo.
Tomasz Salej i Grupa "Tak" to przede wszystkim energia i zabawa, dzięki której zatrzymali wypełnioną słuchaczami widownię do bardzo późnych godzin nocnych. Tomasz rozpoczął występ Grupy ubiegłoroczną piosenką napisaną o miasteczku, w którym odbywa się Festiwal. „Lubawa” żywiołowo została przyjęta zarówno przez mieszkańców, jak i uczestników Festiwalu. A żeby podtrzymać tradycj, na koniec koncertu, zabrzmiał również tekst o tegorocznej edycji Festiwalu. Podjęcie przez Tomasza pracochłonnego wyzwania napisania tekstu o tym, co dzieje się „tu i teraz” (w stylu przejętym odrobinę od Artura Andrusa lub Michała Zabłockiego) daje poczucie wspólnej zabawy i tworzy historię wydarzenia, jakim jest Festiwal Piosenki Innej.
Trzeciego dnia, w Łazienkach Miejskich odbył się też (podobno udany) koncert laureatów i urodzinowy recital Szymona Zychowicza. Obowiązki nie pozwoliły mi jednak temu koncertowi świadkować.

I tak oto kolejna edycja Festiwalu Piosenki Innej trafiła na karty historii. Mogę stwierdzić, że Festiwal zorganizowany profesjonalnie od strony artystycznej, z mnóstwem zaskoczeń i pozytywnych artystycznych zadziwień dla mnie, przechyla szalę zauważonych niedociągnięć technicznych i organizacyjnych na plus. A może, po przyznanym 2 lata temu kredycie zaufania, zbyt wysoko ustawiłam teraz organizacyjną poprzeczkę... najlepiej jedźcie do Lubawy w przyszłym roku i przekonajcie się na własne oczy.
 
Barbara Radziszewska - specjalnie dla Strefy Piosenki.
 
 
Wrzesień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
4
5
6
7
14
19
21

Nadchodzące wydarzenia


23
Wrz
2017
18:00
Koncert
23 wrzesień 2017 18:00
Ratusz Miejski - Legionowo, ul. Piłsudskiego 41
Grzegorz Turnau & Jacek Królik w koncercie Wieczór sowich piosenek.[...]
23
Wrz
2017
18:00
23 wrzesień 2017 18:00
Otwarta Przestrzeń Światłownia - Bydgoszcz, ul. św. Trójcy 15
Łukasz Majewski w koncercie premierowym promującym najnowszą płytę pt. Niebajka.
23
Wrz
2017
20:00
23 wrzesień 2017 20:00
Biłgorajskie Centrum Kultury - Biłgoraj, ul. Kościuszki 16
29. Biłgorajskie Spotkania z Poezją Śpiewaną i Piosenką Autorską 22 września (piątek), godz. 20.00Koncert inauguracyjny - [...]
24
Wrz
2017
17:00
24 wrzesień 2017 17:00
Biłgorajskie Centrum Kultury - Biłgoraj, ul. Kościuszki 16
29. Biłgorajskie Spotkania z Poezją Śpiewaną i Piosenką Autorską 22 września (piątek), godz. 20.00Koncert inauguracyjny - [...]
25
Wrz
2017
19:00
25 wrzesień 2017 19:00
Dom Kultury Śródmieście - Warszawa, ul. Smolna 9
Jarek Tomaszewski i Przyjaciele w koncercie piosenki literackiej pt. "Koncert Na Marginesie".
 

Wspierane przez iCagenda

Facebook

SFbBox by enter-logic-seo.gr

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2017
Projekt i wykonanie CFTB.PL