Strefa Piosenki

Takie sobie pogaduchy, czyli "Kobieta do zjedzenia" - recital Magdy Smalary w Teatrze Atelier
Kobieta do zjedzenia - plakatSpecjalnie dla Strefy Piosenki pisze Beata Bonik:

"Takie tam, o niczym" – ocenił spektakl mój Mąż, gdy wyszliśmy z teatru.  Był sierpniowy, nieco późnawy, ciepły (pomimo popołudniowej burzy) wieczór. W Sopocie życie towarzyskie w rozkwicie, pełnia sezonu, zatrzęsienie wczasowiczów i turystów. Mój Mąż, zmuszony tłumaczyć się z krytyki, punktował: głos – ok, interpretacje – dobre, śpiew – nawet bardzo, muzycy - też w porządku... Ale? "Ale czy nie uważasz, że to było trochę naciągane?" Chodziło o scenariusz. I muszę przyznać, że trochę było. Z tym, że sprawa, po przemyśleniu, okazała się wcale nie taka prosta.
Ale zacznijmy "od początku". Spektakl "Kobieta do zjedzenia" to właściwie rodzaj muzycznego monodramu. Magda Smalara jest tu i aktorką, i reżyserem, i autorką scenariusza.  Temat, jaki podejmuje, wydaje się błahy i – chciałoby się rzec – niepoetycki: jedzenie.
 

Czytaj całość
 
Danielka 2014 - dzień drugi, także nieostatni
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Stefan Bolcman:

Stefan Bolcman na DanielceTakie sobie festiwale (np. Opole czy Sopot) od festiwali markowych, znanych, cenionych i fantastycznych (jak np. Giełda w Szklarskiej Porębie, OPPA, Bazuna, Gitarą i piórem w Karpaczu czy Danielka) różni od siebie to, że na tamtych nic się nie dzieje. Ludzie siedzą w ławach, lożach i innych (nierzadko wygodnych) miejscach i "przeżywają". Na Danielce (bo skupimy się na niej) ludzie wszystko przeżywają. Gdzie jeszcze można spotkać Wojtka Jarocińskiego golącego się przy publicznej umywalce ("Mamo, pan od Bukowiny golił się w kranie!"), siedzących w strefie bufetu m.in. Waldka Chylińskiego, Jurka Filara czy Tolka Murackiego. To, że siedzieli to jeszcze nic. Oni siedzieli, grali, śpiewali, pili piwo i byli ogólnie dostępni. Ich ochroniarze akurat poszli chyba "na stronę". I byli tam chyba do końca festiwalu, bo nigdzie ich nie widziałem. A nic nie piłem, niestety...
Drugiego dnia przed południem w okolicach Chałupy Chemików pojawili się m.in. Adam Drąg, Waldemar Chyliński, Antoni Muracki – znak to, że hasło promujące festiwal "Ragazza da Danielka" nabierać zaczyna życia.
 

Czytaj całość
 
"ZOO" to taka opowieść od urodzin po śmierć - mówi Katarzyna Groniec
O programie "ZOO" z piosenkami Agnieszki Osieckiej z Katarzyną Groniec rozmawia Teresa Drozda:

Katarzyna Groniec - ZOO- Masz zwyczaj przed premierą opowiadać o przygotowywanym koncercie?


- W ogóle nie lubię opowiadać o muzyce i koncepcji recitalu. Wydaje mi się, że zbyt dużo takich opowieści źle robi materiałowi. Poza tym - tego nie da się opowiedzieć. Jak mam opowiedzieć o muzyce, jak wyjaśnić ideę, jak to przedstawić żeby mogło być ciekawe?

- Ale w Twoim przypadku chyba rzadziej rozmawiamy o muzyce, a częściej o słowach i sensie?


- Zauważyłam, że sens można dorobić do wszystkiego. Z dużą uwagą przyglądałam się zawsze np. kolejności utworów. Jak poukładać piosenki, żeby całość miała jakąś dramaturgię i sens właśnie – i okazało się, że w zasadzie sens można dorobić do każdej kolejności. To tylko kwestia podejścia.
 

Czytaj całość
 
"Dobre rzeczy..." Kamila Wasickiego
Informacja prasowa:

Dobre rzeczy się zdarzają1 września 2014 roku ukazała się druga, w pełni autorska płyta Kamila Wasickiego zatytułowana "Dobre rzeczy się zdarzają". Nowe wydawnictwo, które ukazało się nakładem Agencji Luna Music Polska zawiera  dziewięć autorskich, poetyckich utworów o bluesowo-rockowym brzmieniu.
Artyście w nagraniach towarzyszyli: Artur Matejuk (akordeon), Jakub Chojnacki (saksofony, organy Hammonda, fortepian), Patryk Kazuś (bas), Paweł Andrzejewski (perkusja), Szymon Wieczorkiewicz (kontrabas).

Debiutancka płyta Kamila Wasickiego "Chwyć mnie za rękę" ukazała się w kwietniu 2011 roku.
 

Czytaj całość
 

n Strefa Piosenki © Teresa Drozda 1999-2014 | for design © WojD 2006 | Powered by Joomla