Strefa Piosenki

II Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego - Fundacja Robi Swoje!
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Barbara Radziszewska:

Festiwal Tworczości Wojciecha MłynarskiegoWiele koncertów i festiwali widziałam, ale kolejne odwiedzane w tym roku zaskakują mnie coraz bardziej pozytywnie. Tak było też w tym przypadku...
Przyzwyczaiłam się już do kolejnych edycji festiwali "wspominkowych" czy też "dedykowanych", na których uczestnicy konkursów sięgają po twórczość artystów, którzy sami nie mogą już o nią dbać. Wspomnę, że festiwale poświęcone sobie mają choćby: Agnieszka Osiecka, Łucja Prus, Marek Grechuta, Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski, Jacek Kaczmarski, Wojciech Belon, Edward Stachura, Piotr Skrzynecki, Jonasz Kofta... Jak powstają takie inicjatywy? Znajduje się grupa zapaleńców: zdobywa środki finansowe, układa regulamin konkursu, zaprasza gości do koncertów festiwalowych. W ten sposób odświeżana jest twórczość, która bez tego oddolnego wysiłku wcześniej czy później odejść może w zapomnienie. To potrzebne i ważne inicjatywy.

Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego zasadniczo się od nich różni. Bo bohater przedsięwzięcia bierze w nim aktywny i twórczy udział. To ewenement w festiwalowym kalendarium. Spiritus movens festiwalu jest Jacek Bończyk – dyrektor artystyczny. To on wpadł na pomysł, żeby twórczość Mistrza Młynarskiego przypominać, odświeżać, promować, bo przecież nie ma na co czekać... tak powstał Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego. Niby zdawałam sobie sprawę z tego, jak różni się on od innych festiwali, ale faktycznie dopiero na miejscu, gdy Wojciecha Młynarskiego zobaczyłam na scenie – poczułam tę różnicę.
 

Czytaj całość
 
Spektakl na dwa głosy, czyli "Zanim będziesz u brzegu"
Zanim będziesz u brzeguSpecjalnie dla Strefy Piosenki pisze Beata Bonik:

Nazwiska na plakacie nie zawsze są wystarczającą rekomendacją, nie należy wyciągać wniosków pochopnie. Kierując się tą starą zasadą, na koncert Hanny Banaszak i Mirosława Czyżykiewicza w sopockim Teatrze Atelier jechałam bez szczególnych oczekiwań, choć oczywiście byłam świadoma, że oczekiwania powinno się mieć. Ale zbyt często już miewałam... Tym razem jednak – przyznaję z całą szczerością - mój sceptycyzm musiał schować się pod fotelem ze wstydu już przy pierwszych utworach. Koncert sygnowany nazwiskami Czyżykiewicz, Banaszak, Satanowski okazał się zdarzeniem wyjątkowym. Choć rzeczywiście bardziej niż o koncercie, należy mówić o spektaklu. Spektaklu na dwa głosy.
 

Czytaj całość
 
32. OPPA już od 14 listopada 2014
Informacja prasowa:

OPPA 2014Z kryształowych retort pieśni Kaczmarskiego, Dylana, Garczarka, Wysockiego, Cohena, Waitsa, Sikorowskiego, Contego, Bellona, Okudżawy, Moustakiego, Kleyffa - i wielu innych bardów - dane nam jest kosztować destylatu prawdy o świecie i człowieczeństwie. Ten czysty eliksir myśli ludzkiej dotyka spraw najważniejszych, od skali kosmicznej po najintymniej osobistą. OPPA - Międzynarodowy Festiwal Bardów jest od roku 1978 prawdziwym świętem degustacji owych wyrafinowanych trunków, a jej renoma czyni ją jednym z najważniejszych festiwali piosenki artystycznej w Polsce. W tym roku swoje najnowsze „wina” zaserwują, między innymi: Justyna Bacz, Apolinary POlek, Waldemar Śmiałkowski i Kamil Wasicki. Setną rocznicę urodzin Félixa Leclerca, jednego z najwybitniejszych współczesnych bardów, uczcimy finezyjnym bukietem jego piosenek w wykonaniu Clauda Michaud - mistrza interpretacji utworów legendarnego kanadyjskiego pieśniarza. Przygotowaliśmy prawdziwą dziesięciodniową muzyczną ucztę, która zachwyci Was feerią barw, smaków i aromatów starannie wyselekcjonowanych szlachetnych roczników. Przyjdźcie na OPPĘ, upijcie się z nami myślą i emocją.
 

Czytaj całość
 
Dobre rzeczy się zdarzają - mówi Kamil Wasicki
Z Kamilem Wasickim o płycie "Dobre rzeczy się zdarzają" i sile piosenki artystycznej rozmawia Teresa Drozda:

Dobre rzeczy się zdarzają- 1 września 2014 ukazała się Twoja druga autorska płyta. Pierwsza "Chwyć mnie za rękę" miała premierę 11 kwietnia 2011. Myślę, że trzy i pół roku – to dobry interwał między pierwszą a drugą płytą.

- To prawda. Przez długi czas od premiery płyty artystę łączy z nowym albumem duży sentyment, koncerty. Później przychodzi wielka chęć, by wydać kolejną płytę I potrzebny jest czas żeby ją napisać, sprawdzić i nagrać. Trzy lata to dobry czas by kolejna płyta pojawiła się na rynku.

- Mam rozumieć, że nie masz już sentymentu do pierwszej płyty? Jednak słuchając drugiej myślę, że nie jest ona żadną rewolucją w Twojej twórczości. To dwie płyty tego samego artysty, który rozwija pewne wątki, o których już śpiewał.


- Absolutnie. Mogę tylko kiwać głową. Nie należy spodziewać się wielkiej rewolucji na mojej drugiej płycie. Odcinanie pępowiny od pierwszej nie oznacza, że się od niej odżegnuję lub dystansuję. Pierwszy album wyszedł, to są bardzo fajne piosenki i jestem z nimi mocno związany. Płyta pisała się przez kilka lat, bo przy pierwszej płycie zawsze mamy czas.
 

Czytaj całość
 

n Strefa Piosenki © Teresa Drozda 1999-2014 | for design © WojD 2006 | Powered by Joomla