|
Oto któtka notka od wydawcy: Zjawisko piosenki, obecność poetów piosenki w literackiej hierarchii wartości plasuje się pomiędzy kulturą wysoką a kulturą niską. Autor traktuje epokę poetów piosenki jako zamkniętą całość, zjawisko już nieistniejące. Zaproponowane daty (1956-1989) są umowne i stanowią znaki określonych przemian - społecznych i politycznych oraz kulturowych.
|
|
Czytaj całość
|
|
Z Agatą Kusek, laureatką wielu przeglądów i festiwali piosenki literackiej, o pisaniu, spiewaniu i przyszłości rozmawia Teresa Drozda: - Spotykałyśmy się już kilkakrotnie w różnych miejscach, dzisiaj jesteśmy się na 16. Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Artystycznej w Rybniku. Gdy rozmawiałyśmy jakiś czas temu, nie do końca byłaś zdecydowana na śpiewanie, czy dzisiaj jesteś już pewna?- Dzisiaj jestem pewna, że jeśli śpiewanie to tylko swoich piosenek, a czy śpiewanie... myślę, że jeszcze czas pokaże. Bardzo chciałabym śpiewać, chociaż dużo bardziej pociąga mnie pisanie. Staram się też pisać piosenki dla innych wykonawców, ale dopiero zaczynam i stwierdzam, że to bardzo trudne. Trzeba bardzo dobrze poznać drugiego człowieka, aby napisać dla niego dobrą piosenkę.
|
|
Czytaj całość
|
|
Informacja prasowa: 24 kwietnia 2012r. ukazała się płyta zespołu Elektropoetry Ensemble zatytułowana "Talizmany". Jest to projekt muzyczno-literacki zawierający 10 wierszy pięciu poetek polskich. Poetyckie teksty interpretowane przez wokalne trio: sopran, alt i baryton, skojarzone zostały ze współczesną muzyką elektroniczną, wzbogaconą klasycznym kwintetem dętym, skrzypcami oraz towarzyszącą sekcją rytmiczną.
Autorkami wierszy są: Urszula Kozioł, Ewa Lipska, Janina Brzostowska, Adriana Szymańska i Wisława Szymborska. Pięć poetek proponuje nam wędrówkę po egzystencjalnym labiryncie słów, uczuć i niepewnych wyborów. Czułość sumienia zagubionego wędrowca ma pomóc mu odnaleźć właściwą drogę. A jeśli istnieje ta droga, to może idziemy nią, bo szukamy prawdy?
|
|
Czytaj całość
|
|
Z Markiem Andrzejewskim o płycie "Elektryczny sweter" rozmawia Teresa Drozda: - Twoja nowa płyta "Elektryczny sweter" ma kilkanaście godzin, jak się czujesz?- Dziwnie. Jestem bardzo z siebie dumny i zadowolony. Z natury jestem bardzo samokrytyczny, jeśli chodzi o własne dokonania, a tutaj czuję się dziwnie, ponieważ jestem błogo zadowolony. - Rozumiem, że płyta jest po prostu taka jak chciałeś?- Od samego początku jest taka, jaką ją sobie wymarzyłem. Poza tym czuję się jak człowiek, który zrzucił wielki ciężar przygotowań, które trwały dosyć długo. Przygotowanie piosenek, opracowanie aranży, praca w studio, miksowanie, konsultacje w sprawie projektu okładki, ustalaniu wszelkich szczegółów zabrało mi kawał życia. Poprzednia płyta "Dziesięć pięter" ukazała się 9 lat temu. Płyta na dekadę to nie jest oszałamiający wynik, ale może po prostu tak ma być.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
|