Strefa Piosenki

38. Nocne Spotkania Literacko-Muzyczne - Wrocław 2014
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Krzysztof z Wrocławia:

Wrocław 2014W mroźny, ciemny wieczór, 29 listopada 2014 w sali teatralnej Biura Festiwalowego Impart 2016 (kontynuującego tradycje istniejącego od 1990 roku Centrum Sztuki Impart) we Wrocławiu odbyły się 38. Nocne Spotkania Literacko-Muzyczne, których kierownikiem artystycznym i dobrym duchem jest Piotr Guzek. Podobnie jak w poprzednich latach, składały się z dwóch części. Finału konkursu wokalnego i koncertu galowego.
Po wcześniejszych wstępnych przesłuchaniach z 16 zgłoszeń do finału zakwalifikowano 10 wokalistek. Żadna nie zaśpiewała piosenek autorskich. Zinterpretowały wiersze Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Mirona Białoszewskiego, Jarosława Iwaszkiewicza, Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego, Jana Wołka, Jeremiego Przybory, a także Moniki Oliszewskiej, Asji Łamtiuginy czy Stanisława Jacka Burasa.
Występu dwóch uczestniczek konkursu Katarzyny Wolak i Anny Cieleckiej mimo usilnych starań nie jestem w stanie sobie przypomnieć. W robionych na gorąco zapiskach nie zanotowałem niczego konkretnego.
Daria Jabłońska wykonała dwie kompozycje Zygmunta Koniecznego. Całkiem ładnie, aż do momentu kiedy w Karuzeli z Madonnami wokalistka fragment tekstu zaśpiewała tak niezrozumiale, jakby chciała się jak najszybciej nad nim prześlizgnąć. Duży minus, który zepsuł dobre wrażenie.
 

Czytaj całość
 
Rzetelnie odrobiona lekcja - o spektaklu w Teatrze Ateneum
AteneumSpecjalnie dla Strefy Piosenki pisze Teresa Drozda:

Nie przepadam za "Sceną na Dole" Teatru Ateneum. Niski sufit w niewielkim pomieszczeniu pogłębia moje klaustrofobiczne fobie. Oprzyrządowanie akustyczne też pozostawia wiele do życzenia – choć niemal wyłącznie prezentowane są tam spektakle muzyczne (recitale Andrzeja Poniedzielskiego czy Kabaretto, a wcześniej "Album rodzinny" Jana Kaczmarka). Zawsze któryś mikrofon brzmi głucho, a dźwięk jest płaski i brak mu wyrazu. Nie przepadam więc za "Sceną na Dole" Teatru Ateneum, ale odwiedzam ją regularnie, bo właśnie na niej odbywają się interesujące mnie przedsięwzięcia.

22 listopada 2014 roku odbyła się tam premiera spektaklu "Jacek Kaczmarski – lekcja historii" w reżyserii i z udziałem Jacka Bończyka. Inspiracją do jego powstania była wydana w 2011 roku przez wydawnictwo Demart książka autorstwa Diany Wasilewskiej i Iwony Grabskiej zatytułowana "Lekcja historii Jacka Kaczmarskiego".
 

Czytaj całość
 
II Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego - Fundacja Robi Swoje!
Specjalnie dla Strefy Piosenki pisze Barbara Radziszewska:

Festiwal Tworczości Wojciecha MłynarskiegoWiele koncertów i festiwali widziałam, ale kolejne odwiedzane w tym roku zaskakują mnie coraz bardziej pozytywnie. Tak było też w tym przypadku...
Przyzwyczaiłam się już do kolejnych edycji festiwali "wspominkowych" czy też "dedykowanych", na których uczestnicy konkursów sięgają po twórczość artystów, którzy sami nie mogą już o nią dbać. Wspomnę, że festiwale poświęcone sobie mają choćby: Agnieszka Osiecka, Łucja Prus, Marek Grechuta, Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski, Jacek Kaczmarski, Wojciech Belon, Edward Stachura, Piotr Skrzynecki, Jonasz Kofta... Jak powstają takie inicjatywy? Znajduje się grupa zapaleńców: zdobywa środki finansowe, układa regulamin konkursu, zaprasza gości do koncertów festiwalowych. W ten sposób odświeżana jest twórczość, która bez tego oddolnego wysiłku wcześniej czy później odejść może w zapomnienie. To potrzebne i ważne inicjatywy.

Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego zasadniczo się od nich różni. Bo bohater przedsięwzięcia bierze w nim aktywny i twórczy udział. To ewenement w festiwalowym kalendarium. Spiritus movens festiwalu jest Jacek Bończyk – dyrektor artystyczny. To on wpadł na pomysł, żeby twórczość Mistrza Młynarskiego przypominać, odświeżać, promować, bo przecież nie ma na co czekać... tak powstał Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego. Niby zdawałam sobie sprawę z tego, jak różni się on od innych festiwali, ale faktycznie dopiero na miejscu, gdy Wojciecha Młynarskiego zobaczyłam na scenie – poczułam tę różnicę.
 

Czytaj całość
 
Spektakl na dwa głosy, czyli "Zanim będziesz u brzegu"
Zanim będziesz u brzeguSpecjalnie dla Strefy Piosenki pisze Beata Bonik:

Nazwiska na plakacie nie zawsze są wystarczającą rekomendacją, nie należy wyciągać wniosków pochopnie. Kierując się tą starą zasadą, na koncert Hanny Banaszak i Mirosława Czyżykiewicza w sopockim Teatrze Atelier jechałam bez szczególnych oczekiwań, choć oczywiście byłam świadoma, że oczekiwania powinno się mieć. Ale zbyt często już miewałam... Tym razem jednak – przyznaję z całą szczerością - mój sceptycyzm musiał schować się pod fotelem ze wstydu już przy pierwszych utworach. Koncert sygnowany nazwiskami Czyżykiewicz, Banaszak, Satanowski okazał się zdarzeniem wyjątkowym. Choć rzeczywiście bardziej niż o koncercie, należy mówić o spektaklu. Spektaklu na dwa głosy.
 

Czytaj całość
 

n Strefa Piosenki © Teresa Drozda 1999-2014 | for design © WojD 2006 | Powered by Joomla